Najbliższe dwa dni miną pod znakiem bardzo gorącej, ale i wilgotnej aury, w której tworzyć się będą wydajne opadowo oraz elektryczne burze. Nie wykluczamy silnych porywów wiatru i opadów gradu. Aura uspokoi się dopiero w piątek.

Środa od rana powinna przynosić burze w północno wschodniej ćwiartce kraju, te z biegiem godzin powinny powoli przemieszczać się na północy wschód i jednocześnie zanikać. Najsilniejszych burz spodziewamy się dopiero w drugiej połowie dnia, raczej późno po południu, gdy te zaczną tworzyć się na zachodzie, częściowo w centrum oraz na północy. Burze przyniosą bardzo ulewne opady deszczu do 40 mm na metr kwadratowy ziemi, miejscami spodziewamy się także opadów dużego gradu do 3-4 cm oraz silnych porywów wiatru do 100 km/h.

Odpowiednie warunki sprzyjać będą utrzymywaniu się zjawisk także w godzinach nocnych. Burze przemieszczać się będą w kierunku północnym

Burzowo oraz upalnie zapowiada się czwartek i to na znacznie większą skalę. Podobnie jak w środę spodziewamy się silnych zjawisk, ale tym razem na obszarze całego kraju. Najgroźniejsze zjawiska powinny wystąpić w centrum, na południu i na wschodzie, gdzie burze będą łączyć się w większe struktury. Na zachodzie zaś burze będą mieć charakter lokalny.

Burzowej aurze towarzyszyć będą upalne i wilgotne masy powietrza. Zarówno w środę jak i czwartek w całej południowej części kraju spodziewamy się temperatur przekraczających 30 stopni Celsjusza. Lokalnie może być do 33 kresek. Niestety od weekendu czeka nas dłuższy okres napływu polarnomorskich mas powietrza.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję
PODZIEL SIĘ
Paweł Bartoń
Interesuję się meteorologią, zjawiskami pogodowymi oraz ogólnie przyrodą. Ciekawią mnie mechanizmy powstania zjawisk. To czemu chce stawić czoła, to ogromna trudność z jaką wiąże się prognozowanie pogody. Chcę także informować o tym, co dzieje się na całym świecie.