Do 47 osób wzrosła liczba ofiar sobotniej erupcji wulkanu Ontake. Nadal trwają poszukiwania osób zaginionych, miejscowe media podają, że może ich być nawet 20 osób.

To była najtragiczniejsza erupcja od blisko 90 lat i jak na razie kosztowała życie 47 osób. Jeszcze rano czasu miejscowego podawano liczbę 48 osób, lecz ta informacja została szybko skorygowana. Trwają poszukiwania ostatnich zaginionych, media szacują, że może być ich jeszcze nawet 20 osób. Okazuje się jednak, że ta liczba zapewne będzie jeszcze wyższa, lecz miejscowe służby nie podają dokładnej liczby.

Wciąż utrzymujące się wysokie stężenie toksycznych gazów utrudnia dotarcie ratownikom do wszystkich ciał. Jeszcze w niedzielę znaleziono 24 ciała, lecz tylko 14 z nich udało się znieść na dół. Pozostałe 10 ratownicy musieli zostawić na górze. Do transportu ciał używano helikoptera. Poszukiwania są prowadzone w bardzo trudnych warunkach, górę przykrywa bardzo grupa warstwa wulkanicznego pyłu, przekraczająca pół metra.

W czasie erupcji setki osób przebywały na wulkanie, który nie dawał żadnych wcześniejszych oznak o nadchodzącej erupcji. Sejsmografy nie odnotowały żadnych wstrząsów w pobliżu, czy wewnątrz góry. Od momentu erupcji szanse na ucieczkę były w zasadzie żadne. Strome i skaliste zbocze nie dawało żadnych szans tym, który znajdowali się w pobliżu szczytu.

Ostatnia tak tragiczna w skutkach erupcja miała miejsce w 1926 roku, gdy wybuchł wulkan Tokachi, wówczas życie straciło 144 osoby.

Źródło www.japantimes.co.jp

Comments are closed.