Północne i wschodnie regiony Chin przeżywają prawdziwe uderzenie zimy. Kilka dni temu przeszły tam śnieżyce z prawdziwego zdarzenia, a obecnie nad wschodnie prowincje kraju spłyną arktyczne masy powietrza, które dotrze aż do południowych krańców Chin.

Kilka dni temu nad prefekturą Altay (położona przy granicy z Mongolią oraz Kazachstanem) przeszły potężne śnieżyce, które trwały aż 50 godzin. Na region spadły dziesiątki centymetrów śniegu, a w regionach górskich rekordowe 109 centymetrów świeżego śniegu.

Tak dużych opadów śniegu w listopadzie nie zanotowano nigdy dotąd, tym samym pobity został dotychczasowy opad śniegu. Na drogach panowały bardzo trudne warunki, dochodziło do wielu stłuczek oraz kolizji. Wielu kierowców zostało uwięzionych w swoich samochodach.

Obecnie zaś Chiny zmagają się ze spływem arktycznych mas powietrza. W północnej części kraju temperatura w ciągu dnia spada do -15 stopni Celsjusza, a w północno wschodnich regionach do -25 stopni.

Zimne powietrze spływa także do zazwyczaj gorących krańców południowych, gdzie nocami temperatura spada do zaledwie kilku stopni powyżej zera. W ciągu dnia nie przekracza nawet 15 stopni. Obecne prognozy wskazują na dalszy napływ chłodu z północy oraz opady śniegu, ale już nie tak intensywne.