W okolicach koła podbiegunowego istnieją dobre warunki do obserwacji tzw. obłoków perłowych. Niezwykłe zdjęcie tych chmur zrobione zostało w norweskiej miejscowości Skedsmokorset, przez Ivar’a Marthinusen’a.  

Obłoki perłowe to rodzaj polarnych chmur stratosferycznych, które występują na wysokości od 15km do 30km nad powierzchnią ziemi (dolna stratosfera), w wyższych szerokościach geograficznych. Stratosfera, w porównaniu z troposferą, jest bardzo sucha, dlatego taki rodzaj chmur tworzy się dopiero gdy temperatura w jej dolnej części spada do ok. -80°C. Składają się one głównie z kryształków lodu, ale w ich składzie wyróżnić można także kwasu siarkowy i azotowy.

Na powierzchni polarnych chmur stratosferycznych mają miejsce reakcje przekształcające lotne związki zawierające chlor (freony) w wolne rodniki. Pod wpływem promieniowania słonecznego substancje te reagują z cząsteczkami ozonu, co doprowadza do ich rozpadu. W ten sposób obłoki perłowe przyczyniają się do zmniejszenia ilości cząsteczek ozonu w stratosferze.

psc_strip
Obłoki perłowe obserwowane w Skedsmokorset (fot. Ivar Marthinusen)

 

Obłoki perłowe wzięły swoją nazwę od towarzyszących im tęczowych kolorów, które powstają w wyniku iryzacji, czyli interferencji światła białego. Iryzacja występuje często na chmurach typu cirrus (górna troposfera) ale nie jest tak intensywna jak na polarnych chmurach stratosferycznych. „Tuż po zachodzie słońca chmury były tak jasne, że nie dało się na nie patrzeć bezpośrednio” – powiedział autor zdjęcia, Ivar Marthinusen.