Wbrew naszym wcześniejszym prognozom nie doszło do zapowiadanych opadów deszczu. Wyż skandynawski okazał się zbyt silny i fronty atmosferyczne będą tylko ocierać się o zachodnie i południowe granice kraju. Do tego występować będą umiarkowane podmuchy zimnego wschodniego wiatru. Zmiany pogody spodziewamy się dopiero w drugiej połowie października.

Napływ zimnych, arktycznych mas powietrza zawdzięczamy wyżowi, który znajduje się nad północną częścią Skandynawii. Takie ulokowanie ośrodka wysokiego ciśnienia powoduje, że do Polski napływa powietrze z północy kontynentu. Gdyby taka sytuacja powtórzyła się w styczniu, wówczas w ciągu dnia temperatury oscylowałyby w granicach -10°C, a w nocy -20°C.

28148725
Wyż skandynawski sprowadzać będzie zimne powietrze

Wszystko wskazuje na to, że blokada cyrkulacji nad centralną i wschodnią Europą potrwa przynajmniej do połowy miesiąca. Dlatego od jutra już w całym kraju będziemy musieli liczyć się z chłodną i mało przyjemną aurą. Noce i poranki na wschodzie będą mroźne, a temperatura może spaść nawet poniżej -5°C. W pozostałych regionach będzie niewiele cieplej. W ciągu dnia temperatura tylko na zachodzie może przekraczać będzie 10°C, natomiast na wschodzie słupki rtęci zatrzymają się w granicach 5-8°C. Dodatkowo odczucie chłodu potęgować będą nieprzyjemne umiarkowane porywy wiatru.

Niepokojący jest również brak opadów, podkreślamy, że w Polsce wciąż panuje susza. O ile w ciągu dalszej części jesieni, oraz zimy nie spadną wystarczające sumy opadów, to sytuacja na wiosnę może miejscami być bardzo trudna. Liczymy jednak, że przyroda – jak to ma w zwyczaju – dążyć będzie do równowagi i opady deszczu będą się pojawiać.

Jedynym pocieszeniem będzie bezchmurne i pogodne niebo, które zagości nad zdecydowaną większością kraju. Stratusy, a wraz z nimi pochmurna i mglista aura pojawiać się będzie najczęściej na południu i zachodzie Polski. Cóż, jesień w pełni. Szkoda, że rozpoczynająca się niebawem złota jesień nie przyniesie nam cieplejszej pogody.