Głęboki niż Nikolas, który wędrował południową częścią morza Bałtyckiego, przyniósł w Polsce poważne wichury. Wiatr przede wszystkim na zachodzie i południowym zachodzie dochodził i przekraczał 100 km/h. Na szczęście obyło się bez poważniejszych zniszczeń.

Wichura okazała się słabsza w porównaniu z tym co zapowiadały modele pogodowe i nadeszła nieznacznie później. Wiatr na dobre rozszalał się dopiero po godzinie 18. Do końca minionego dnia najmocniej wiało w całej zachodniej i południowo zachodniej części kraju.

porywywiatru2
Maksymalne porywy 31 marca. Grafika weatheronline.co.uk

Jeszcze przed północą najmocniejszy wiatr pojawił się na Dolnym Śląsku, we Wrocławiu i w miejscowościach okolicznych porywy przekraczały 100 km/h. Potężnie wiało w Szczecinie, Poznaniu i Krakowie. Słabsze porywy stacje zanotowały w Kielcach, Katowicach czy Opolu.

Wichura do wschodnich dzielnic Polski dotarła około godziny 3 w nocy. Jednak tam wiatr był już znacznie słabszy i dochodził do 70 km/h. Brak informacji o poważniejszych zniszczeniach.

porywywiatru
Maksymalne porywy 1 kwietnia. Grafika weatheronline.co.uk

Jak podaje onet.pl za TVP Info: „Od poniedziałku do godz. 5.30 dzisiaj było 2450 interwencji straży pożarnej. Kolejnych kilkaset interwencji jest w trakcie realizacji – relacjonował na antenie TVP Info Frątczak. Jak dodaje, w całej Polsce wiatr uszkodził 400 budynków, w tym 151 budynków mieszkalnych. Obyło się jednak bez ofiar śmiertelnych. Dwie osoby zostały ranne na skutek wichury w miejscowości Sokołowsko na Dolnym Śląsku.

Największe zniszczenia spowodowała jednak trąba powietrza, która pojawiła się w Wielkopolsce w okolicy Środy Wielkopolskiej. Zniszczenia pojawiły się w Henrykowie i Olszewie, gdzie trąba zerwała dachy z 13 budynków, a dwa zniszczyła. Silny wiatr powalał drzewa i zrywał linie energetyczne. Starty szacowane są na kilkaset tysięcy złotych.

W środę również spodziewamy się wietrznej pogody, ale wiatr będzie wyraźnie słabszy. W całym kraju pojawią się opady różnego rodzaju, a do tego przejdą burze.