Nie nacieszyliśmy się długo ciepłem, gdyż przed nami kolejne, kilkudniowe ochłodzenie. Ponownie do Polski zacznie napływać zimne powietrze z północy kontynentu. W ciągu dnia temperatura maksymalnie będzie wzrastać do około 10°C, a nocami pojawi się mróz.

Ochłodzenie, które już dzisiaj rozpoczęło się w północnej i centralnej części kraju przywędrowało do Polski dużo wcześniej niż się spodziewaliśmy. Wszystkiemu winny jest chłodny front atmosferyczny, który rozciąga się od Wielkiej Brytanii po Rosję. Front powoli wędruje na południe, a za nim zacznie docierać chłodne powietrze polarnomorskie.

chłodny front sat24com
Front dzieli Polskę na chłodną północ i ciepłe południe. Grafika sat24.com

W dniu jutrzejszym będzie jeszcze w miarę ciepło, do 14°C na południu i do 10-12°C w pozostałych regionach. Chłodniej tylko nad samym morzem i północy, tam około 8-9°C. Będzie to wstęp do napływu zimniejszych mas powietrza. W kolejnych dniach dojdzie do rozbudowania się wyżu nad Wyspami Brytyjskimi, a to oznacza dla nas wiatr z północy i zimne powietrze.

Szczególnie odczują to mieszkańcy wschodnich dzielnic naszego kraju, gdzie za dnia może być do 9-10°C. Nieco cieplej będzie na zachodzie, tam temperatury będą się wahać w okolicy 11-14°C. W całym kraju będziemy musieli się liczyć z umiarkowanymi podmuchami wiatru północnego i północno zachodniego.

Będzie też padać, a także zagrzmi. Za sprawą burz i intensywnych opadów przelotnych pojawiać się będą opady, począwszy od krupy śnieżnej, przez grad, po deszcz. Czy znów możne padać sam śnieg? Nie możemy tego wykluczyć, gdyż opady będą pochodzenia konwekcyjnego, co spowodowane zostanie napływem arktycznego powietrza z północy.

Ocieplenie pojawi się dopiero w połowie przyszłego tygodnia.