Choroba cytrusów w USA

2
297

Poważny problem mają plantatorzy cytrusów na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Od pewnego czasu coraz bardziej rozprzestrzenia się choroba drzew cytrusowych, która powoduje, że owoce są zielne, zniekształcone i gorzkie. Straty w uprawach są coraz większe, sprawą zająć się ma rząd federalny.

Choroba spowodowana jest przez bakterię przenoszoną przez insekty, które z kolei upodobały sobie drzewa cytrusowe. Bakteria powoduje, że zainfekowana roślina nie jest w stanie wytwarzać zdrowych owoców. Zamiast tego owoce są niedojrzałe, zielone, o nienaturalnych kształtach i do tego bardzo gorzkie. Bakteria zmienia przepływ substancji odżywczych w chorym drzewie, co w konsekwencji doprowadza do obumierania i wysychania drzewa.

Problem jest poważny, przede wszystkim ze względu na to, że nie udało się znaleźć skutecznej metody zwalczania bakterii. Zagrożony zatem jest warty 9 miliardów dolarów rynek owoców cytrusowych na Florydzie. Hodowcy oraz naukowcy podejrzewają, że wiele z 69 milionów drzewek cytrusowych jest zainfekowanych, szacunki mówią o aż 75% całości. W tym roku zbiory mają być niższe o 25%.

Nic dziwnego, że sprawą zainteresował się rząd federalny, który ma nadzieję, że dzięki wsparciu rządowym uda się zapanować nad chorobą. Ministerstwo Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych w dniu dzisiejszym planuje ogłosić plan walki, powołując przy tym zespoły badawcze, które mają zbierać informacje i prowadzić badania, aby jak najszybciej ograniczyć zasięg szkód. Rząd liczy na współpracę wszystkich zainteresowanych, dotychczas na walkę z chorobą przeznaczono 250 milionów dolarów.

Gra jest warta świeczki

Zdecydowana reakcja władz jest bardzo budująca, gdyż problem jest niezwykle naglący. Sprzedaż pomarańczy na Florydzie w roku 2012 wyniosła 1,5 miliarda dolarów, zaś w tym roku około 1,3 miliarda dolarów. To bardzo duża różnica, tym bardziej, że hodowcy cytrusów na Florydzie dostarczają aż 66% wszystkich owoców na krajowy rynek. 95% zebranych pomarańczy przeznaczanych jest do produkcji soków. Dodatkowo o 2% zmniejszył się areał upraw, który jest najmniejszy od 1966 roku.

Zagrożona jest też Kalifornia, która jest największym dostawcą pomarańczy w kraju, zaś areał upraw jest niewiele mniejszy niż na Florydzie. Dotychczas zauważono tam tylko jedno chore drzewo. Podejrzewa się, że choroba trafiła do Stanów Zjednoczonych z Azji i przenoszona jest przez insekty. Po raz pierwszy chorobę zauważono w 2005 roku na południu Florydy.

2 KOMENTARZE

Comments are closed.