Aż 5 planet zobaczymy na niebie w lutym. Na szczęście dosyć często niebo w nocy jest pogodne, dlatego kto tylko może i chce niech wyciąga teleskop i podziwia. Jowisz pojawia się zaraz po zmierzchu. Mars, Saturn i Wenus najlepiej oglądać jest nad ranem. Na Merkury musimy poczekać do końcówki lutego.

Bardzo jasnym punktem na niebie – poza oczywiście Księżycem – jest Jowisz. Piąta planeta od Słońca i największa w Układzie Słonecznym daje wespół ze Srebrnym Globem nie lada gratkę dla obserwatorów. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, Jowisz można zobaczyć zaraz po zachodzie Słońca, trzeba go szukać bliżej wschodniego horyzontu. Tak naprawdę te dwa jasne punkty na niebie są zauważalne już od jakiegoś czasu, ci którzy jeszcze nie zwrócili na ten fakt uwagi, mogą to nadrobić w najbliższym czasie.

Jeśli chcemy zobaczyć jeszcze planetę Merkury powinniśmy się pospieszyć, gdyż jeszcze tylko przez parę dni będzie widoczny. Merkurego widać będzie przez niespełna godzinę po zachodzie Słońca, około godziny 17.15, na wysokości tylko 7 stopni nad zachodnim horyzontem.

Saturna powinniśmy szukać na południowo-wschodnim niebie tuż przed świtem, w gwiazdozbiorze Wagi, około 20 stopni nad południowym horyzontem. W ciągu miesiąca jasność planety wzrośnie nieznacznie z 0,7 do 0,6 mag.

Planety, z której podobno pochodzą mężczyźni należy szukać w gwiazdozbiorze Panny. Mars najlepiej obserwować w drugiej połowie nocy, w bliskim sąsiedztwie najjaśniejszej gwiazdy wspomnianego gwiazdozbioru Spiki.

Znacznie bardziej niedostępną planetą jest Wenus, którą możemy oglądać na porannym niebie około godziny, dwóch przed wschodem Słońca. Obecnie po Księżycu jest to najjaśniejszy obiekt w nocy.

1 KOMENTARZ

  1. Jak ja nie lubię oglądać nieba nocnego przy fazie około pełni to tylko ja wiem ,ten czas to dla mnie stracone niebo/chyba ,że mam oglądać Księżyc ale znowu ile można.

Comments are closed.