Ostatnie dni przyniosły nam pogodę na pograniczu zimy oraz jesieni. Na wschodzie zaś niespodziewanie zaznaczyła się masa arktycznego powietrza. Zrobiło się mroźno, szczególnie nocami. Dlaczego pogoda nas zaskoczyła, czego spodziewać się w najbliższych dniach, czy sypnie w końcu śniegiem?

W pogodzie nic się nie dzieje…

Wydawać by się mogło, że w pogodzie nie dzieje się nic znaczącego. Opadów brak, a te jeśli występują to są wręcz symboliczne. Dzień mija albo pod znakiem bezchmurnego nieba, albo szczelnie przykrytego chmurami piętra niskiego stratus. Nic dziwnego, że odczuwamy, że nic się nie dzieje, ale to tylko pozory. Tak naprawdę od dłuższego czasu trwa walka atlantyckich, ciepłych mas powietrza z arktycznymi. Polska znajduje się na styku tych mas, jednak od paru dni prognozy klarują się w kierunku napływy ciepłego powietrza.

Zmieniające się prognozy modeli

Wystarczy spojrzeć jak zmieniają się prognozy długoterminowe oraz te na najbliższe dni, aby zobaczyć, że faktycznie coś jest na rzeczy. Aby to zobrazować pokażemy prognoznę modelu ECMFW, którą można sprawdzić na stronie yr.no.

Prognoza z dnia 24.01.2017 godzina 9:00
Prognoza z dnia 24.01.2017 godzina 21:00
Prognoza z dnia 25.01.2017 godzina 9:00
Prognoza z dnia 26.01.2017 godzina 21:00
Prognoza z dnia 27.01.2017 godzina 9:00

Zamieszczona prognoza dotyczy Lublina. Jak widać model ECMWF pomimo dużo większej sprawdzalności niż GFS bardzo często zmienia prognozy. Jednak na podstawie kilkudniowej obserwacji da się zauważyć pewien trend. Potwierdzają go również prognozy amerykańskich meteorologów.

Prognoza indeksu cyrkulacji arktycznej. Źródło NOAA

Wartość dodatnia indeksu wskazuje na znikomy wpływ artkycznych mas powietrza w Europie. W przypadku wartości ujemnych ten wpływ jest fundamentalny. Każdy spadek indeksu oznacza napływ mas powietrza z północy. Potwierdzają to niedawne mrozy, które wystąpiły w pierwszej połowie stycznia, zostały one poprzedzone gwałtownym spadkiem indeksu.

Wykres ten warto porównać z indeksem prognozy cyrkulacji północno atlantyckiej.

Prognoza indeksu cyrkulacji północno atlantyckiej. Źródło NOAA.

Ten jak widać wskazuje na wartości dodatnie, co przy wahaniach indeksu cyrkulacji arktycznej może zwiastować ocieplenie i napływ atlantyckich mas powietrza, co także wskazuje model ECMWF. Z kolei model GFS nie wskazuje tak jednoznacznie na ocieplenie, ale „widzi” je dopiero po 4 lutego.

W pogodzie tylko pozornie nic się nie dzieje, gdyż od kliku dni trwa ścieranie się mas powietrza na Europą. Obecnie dominują chłodne masy powietrza, a tylko w państwach zachodniej części zaznacza się ciepłe powietrze pochodzenia atlantyckiego.

Czy zatem zimowa aura utrzyma się w Polsce?

O tym przekonamy się w najbliższych dniach. Obecnie wydaje się, że śniegu jest pod dostatkiem w Polsce południowej czy wschodniej, potwierdza to zdjęcie satelitarne.

Zasięg pokrywy śnieżnej w Polsce 27.01.2016. Źródło sat24.com

Niestety jest to przede wszystkim śnieg bardzo zmrożony, a więc twardy. Zabawa na nim w skrajnych przypadkach może skończyć się bolesnymi otarciami. Pokrywy śnieżnej brakuje na krańcach zachodnich oraz na północnym zachodzie. Wyjątkiem są okolice Zielonej Góry, gdzie notuje się wciąż nawet kilka cm śniegu.