Można śmiało powiedzieć, że za nami najbardziej ponury okres w roku, a więc okres od początku grudnia do mniej więcej połowy stycznia. W tym czasie zmrok zapada bardzo szybko, a słońca jest bardzo mało.

Od momentu przesilenia zimowego, a więc od momentu rozpoczęcia astronomicznej zimy przybyło już 37 minut dnia. Słońce wschodzi o godzinie 7:36, a zachodzi o 15:55 (dla Warszawy). Z racji różnej szerokości geograficznej nawet w skali naszego kraju istnieje aż kilkanaście minut różnicy. Dla przykładu:

Wschód słońca:

  • Rzeszów oraz Lublin – około godziny 7:25
  • Poznań oraz Wrocław – około godziny 7:50

Zachód słońca:

  • Rzeszów oraz Lublin – około godziny 15:55
  • Poznań oraz Wrocław – około godziny 16:10

Wydłużenie się dnia jest już zauważalne, gdyż na wschodzie kraju zmrok zapada około godziny 15:40, a nie około 15. Podobnie na zachodzie kraju, gdzie widno jest jeszcze po godzinie 16. Dodatkowo brak słońca nadrabia pokrywa śnieżna, która sprawia, że na zewnątrz jest dużo jaśniej i przyjemniej.

Warto odnotować, że do końca stycznia przybędzie nam aż 42 minuty dnia. Słońce wówczas powinno wschodzić o godzinie 7:18 , a zachodzić o godzinie 16:20. Tym samym dzień będzie trwać nieco ponad 9 godzin (obecnie trwa 8 godzi. i 19 min.).

Na sam koniec koniecznie warto wspomnieć, że do końca astronomicznej zimy, a tym samym początku astronomicznej wiosny zostało jeszcze 61 dni. Dużo wcześniej rozpoczniemy meteorologiczną wiosnę, która ma miejsce 1 marca.