Póki co ta zima zapisuje się nam jako  bardzo mokra, oraz wietrzna. Wszystko za sprawą aktywności niżów atlantyckich, które często przynoszą nam ulewy i wichury. Dwa poważniejsze incydenty zimowe z jakimi mieliśmy do czynienia nie pokazały nam w pełni prawdziwych uroków zimy. Albo śnieg sypał przy dodatniej temperaturze, albo przy mrozie opad ustawał. Niestety Atlantyk w dalszym ciągu jest miejscem cyklogezeny potężnych układów niskiego ciśnienia, które mogą przynieść nam jeszcze niejedną wichurę tej zimy.

W tym momencie większość ludzi zajmujących, bądź pasjonujących się meteorologią coraz poważniej obserwują prognozy modeli numerycznych na nadchodzący weekend. Równy miesiąc po orkanie „Aleksandra” 10 stycznia do Polski miałby zbliżyć się głęboki układ niskiego ciśnienia, który mógłby przynieść groźne zamieszanie w pogodzie.

Orkany, które tej jesieni, oraz zimy przechodziły przez nasz kraj zapisywały się huraganowym wiatrem jedynie na wybrzeżu, oraz w górach. Tym razem wiatr przekraczający wartość 100km/h miałby się pojawić nad większym obszarem kraju.

Razem z silnym wiatrem nad Polską przesuwać się będą systemy frontów atmosferycznych niosących opady różnego rodzaju. Istnieje prawdopodobieństwo utworzenia się układów burzowych, podczas których wiatr byłby jeszcze silniejszy.

Ten artykuł ma za zadanie poinformować Was o pojawieniu się możliwości zagrożenia wichurami, jednak jak to w pogodzie bywa – prognozy stale się zmieniają. Mamy nadzieję, że układ niżowy obierze inną trasę i wiatr będzie łagodniejszy, lecz póki co prognozy takiego scenariusza nie uwzględniają wcale.