Chyba każdy z właścicieli czworonogów miał przyjemność zobaczyć tę niesamowitą minę swojego pupila, który właśnie coś przeskrobał. Mina takiego psiaka mówi jedno – „och przepraszam, nie chciałem, tak jakoś wyszło. Proszę nie gniewaj się na mnie…”. Przynajmniej tę reakcję odbieramy właśnie jako poczucie winy lub wstydu.

Nad tematem pochylił się Aleksander Horowitz, który postawił tezę, że ludzie niezbyt dobrze radzą sobie z odczytywaniem faktycznych emocji jakie wyraża nas psi przyjaciel. Generalnie jego zachowanie nie zawsze odpowiada temu co obecnie obecnie odczuwa. Więcej na ten temat można przeczytać w pracy Aleksandra Horowitza Domsestic Dog Cognition and Behavior, z którą polemizuje Laura Moss.

Zdaniem Laury Moss psy raczej nie czują wstydu, chodzi tu raczej o to, że one celowo robią takie miny, biednego pokrzywdzonego szczeniaka, abyśmy zauważyli i faktycznie odebrali, że tak się właśnie czują.

Horowitz w odpowiedzi precyzuje, że psy pokazują więcej wstydu i poczucia winy w momencie, gdy właśnie go strofujemy. Nie krótko po tym jak coś przeskrobią, czy zjedzą coś ze stołu. Chodzi o to, że „winna mina” powstaje dopiero po zrobieniu czegoś niedobrego. Generalnie badacz nie odpowiada na pytanie, czy psy czują się winne czy nie.

Pomimo tych wywodów za tezą, że psy faktycznie czują się winne przemawiają badania anatomiczne oraz genetyczne. Przede wszystkim inne zwierzęta, które są bliskie psom odczuwają emocje winy, wstydu w tych samych rejonach mózgu co psy. Zatem nie stoi nic na przeszkodzie psom, żeby czuły się winne jak coś przeskrobią.

Bo w końcu po co tyle zachodu, jeśli tylko udają, żebyśmy im wybaczyli? Chyba każdy właściciel psiaka najlepiej zna odpowiedź na to pytanie.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję