Jednym z pierwszych w roku ciekawych zjawisk na niebie jest maksimum aktywności roju meteorów zwanego Kwadrantydami.

Nazwa Kwadrantydy pochodzi od nieistniejącego już gwiazdozbioru Kwadrantu Ściennego, gdzie znajduje się tzw. radiant roju. Jest to obszar, z którego pozornie wydają się rozbiegać meteory po całym niebie. Podczas maksymalnej aktywności, liczba zjawisk osiąga 50-100 meteorów na godzinę. Mimo tak dużej gęstości roju, jest on raczej trudny w obserwacjach. Stąd też Kwadrantydy nie są tak popularne, jak np. sierpniowe Perseidy, czy grudniowe Geminidy.

Przyczyną tego jest wąskie okno czasowe, kiedy liczba meteorów jest bardzo duża i trwa kilka godzin. Zatem w przypadku tego roju należy uzbroić się w cierpliwość i liczyć na szczęście, by Ziemia wleciała w strumień meteoroidów akurat podczas nocy naszego czasu.

Dodatkowo w tym roku w obserwacjach przeszkodzi nam Księżyc bliski pełni. Kwadrantydy obfitują jednak w bardzo jasne zjawiska, czyli tzw. bolidy, które na pewno przebiją się przez rozświetlone Księżycem niebo. Na maksimum Kwadrantydów oczekiwać warto po północy 3 oraz 4 stycznia. Nie trzeba kierować wzroku w konkretne miejsce na niebie. Meteory powinny pojawiać się na całym nieboskłonie. Najlepiej jednak być zwróconym w stronę wschodnią i patrzeć wysoko do góry.