Nie od dzisiaj wiadomo, że grypa powodowana jest przez infekcję wirusową. Niektórzy z nas naprawdę ciężko znoszą tę chorobę – z wysoką temperaturą, kaszlem i nieprzyjemnym katarem. Inni z kolei delikatniej. Warunkowane to jest naszą naturalną odpornością, jednak tę dodatkowo powinniśmy nabywać po zachorowaniu, gdyż nasz organizm sam identyfikuje źródło infekcji i produkuje przeciwciała. Niestety wirusy grypy zmieniają się, stąd zarówno nasza chwilowa słabsza odporność czy nowy wirus, na który nie jesteśmy uodpornieni i grypa gotowa. Co na to medycyna?

Naukowcy cały czas prowadzą specjalne badania, które mają pomóc w poprawie skuteczności dzisiejszych leków przeciwko grypie. Udało się znaleźć nawet jakiś punkt zaczepienia, ponieważ okazało się, że wirusy uodparniają się na działanie szczepionki poprzez zmianę pewnego aminokwasu. Jednocześnie zauważono, że taka zmiana zachodzi tylko w siedmiu miejscach na jego powierzchni, a nie 130 jak dotychczas sądzono.

Jak działają szczepionki na grypę? Poprzez szczepionkę dochodzi do zaaplikowania naszemu organizmowi nieaktywnych wirusów grypy, które w głównej mierze powodują infekcje. Wówczas nasz organizm reaguje i wytwarza przeciwciała, natomiast w przypadku zachorowania owe antyciała pomagają zwalczyć chorobę.

Niestety w ciągu dwóch, trzech lat wirusy ewoluują i uodparniają się na posiadane przez nas przeciwciała, czy są one powstałe w wyniku szczepionki czy wcześniejszych zachorowań. Z tego powodu dwa razy w ciągu roku członkowie Światowej Organizacji Zdrowia spotykają się i omawiają ów problem, zastanawiając się jakie działania mogą poprawić skuteczność szczepionek. W związku z tym prowadzone są badania, w czasie których naukowcy tworzą wirusy, które mają odmienne aminokwasy. Następnie te wirusy ewoluują i zmieniają swoją „powłokę”.

Dzięki temu udało się odkryć i zaobserwować jakie dokładnie zmiany zachodzą w samej strukturze i budowie wirusa . Na przykład wirus uodparnia się i zmienia poprzez zmianę jednego aminokwasu, która zachodzi tylko w siedmiu miejscach, wszystkie zmiany znajdują się blisko receptora wiążącego – obszaru, w którym dochodzi do pierwszego zarażenia chorobą.

Dlaczego tylko w tym miejscu wirus się mutuje? Bjorn Koel domyśla się, że chodzi tu o to, że wirus „z konieczności” musi doprowadzić do zmian w tym obszarze, aby móc rozpoznać komórki, które następnie infekuje – na przykład w naszych gardłach. Na początku infekcja najczęściej rozwija się właśnie w gardle. W ciągu roku z powodu grypy umiera 500 tysięcy osób, wiele więcej jest hospitalizowanych w wyniku powikłań.

Tak naprawdę dane zebrane przez naukowców pokazują jak bezsilni jesteśmy wobec infekcji wirusowych. O ile szczepionka przeciwko grypie zadziała, to teoretycznie daje tylko chwilową odporność przeciwko zarażeniom. Dlatego bardzo ważny jest właściwy ubiór, unikanie przegrzań i wychłodzeń organizmu, właściwa dieta i unikanie stresu. Jednak nawet i te zabiegi nie zawsze gwarantują, że na grypę nie zachorujemy.