Dokładnie rok temu bardzo dynamiczną pogodę w naszym kraju przynosił orkan Ksawery. Bardzo silnie wiało, na wybrzeżu porywy wiatru dochodziły do 130 km/h, natomiast w głębi kraju wiało przeważnie 80-100 km/h. Wichura spowodowała śmierć 5 osób, wiele też zostało rannych.

W dniach 6 i 7 grudnia pogoda w Polsce kształtowana była przez głęboki ośrodek niskiego ciśnienia, który przechodził przez północną część Europy. Potężnie wiało w całym kraju, na ogół porywy dochodził do 80-90 km/h, zaś na zachodzie kraju do 100 km/h. Jeszcze silniejsze porywy wiatru zanotowaliśmy na północy kraju gdzie siła wiatru dochodziła do 130 km/h.

Silny wiatr przyczynił się do śmierci 5 osób w Polsce, zaś kolejne 77 odniosło obrażenia. W całym kraju pojawiały się przerwy w dostawie prądy, a wielu miejscach utrudnienia trwały kilkadziesiąt godzin. Łącznie w całym kraju blisko 200 tysięcy gospodarstw domowych musiało czekać na przywrócenie energii elektrycznej. Pełne ręce roboty miała straż pożarna, która w skali całego kraju interweniowała ponad 12 tysięcy razy.

W raz przejściem głębokiego frontu do naszego kraju napłynęły chłodne masy powietrza, w których dochodziło do powstania bardzo głębokiej konwekcji. W całym kraju wystąpiły intensywne opady śniegu, które błyskawicznie zabielały krajobrazy kilkucentymetrową warstwą śniegu. Największe opady wystąpiły na zachodzie i północy kraju, gdzie pokrywa śnieżna przekraczała 15 centymetrów!

Intensywne opady, które w niektórych miejscach utrzymywały się przez parę godzin doprowadziły do paraliżu na drogach. Korki liczyły kilka kilometrów, a służby zajmujące się odśnieżaniem rozkładały ręce.

Po przejściu frontu przez parę dni panowały ujemne temperatury i zimowe krajobrazy. Jednak szybko potem przyszła odwilż, która utrzymywała się do kolejnego ataku zimy, który miał miejsce dopiero w drugiej połowie stycznia.

Comments are closed.