Front atmosferyczny, który w dniu wczorajszym przynosił bardzo gwałtowne burze w Niemczech, stracił znacznie na mocy, w momencie gdy, dotarł do Polski. W dniu dzisiejszym intensywne opady deszczu utrzymują się od Suwałk po Kraków. Burze tym razem wystąpią na wschodzie i południowym wschodzie.

Burze, które w Niemczech okazały się bardzo gwałtowne, znacznie straciły na sile, gdy dotarły do naszego kraju. O ile u naszych zachodnich sąsiadów zniszczenia są poważne, tak w Polsce wiatr był znacznie słabszy, a burze przyniosły tylko ulewy. Co ciekawe nie wszędzie na zachodzie padało, gdyż utrzymujące się zachmurzenie skutecznie hamowało rozwój chmur burzowych. W ciągu nocy najmocniej grzmiało na północy kraju, a w pozostałych regionach mocno padał deszcz.

Obecnie front atmosferyczny stacjonuje w pasie od Suwałk po Kraków i przynosi miejscami ulewne opady deszczu. Z biegiem godzin front powoli wędrować będzie na wschód kraju. Razem z przemieszczaniem się frontu dojdzie do rozwoju chmur burzowych na wschodzie kraju, gdzie napływa jeszcze gorące powietrze z południa kontynentu.

Najgroźniejszych zjawisk spodziewamy się na południowym wschodzie kraju, gdzie dodatkowo mogą wystąpić bardzo silne porywy wiatru. Burze poza ulewami mogą przynieść opady gradu do 2 cm.