Upalny 1 września został zakończony przez chłodny front atmosferyczny, który przyniósł gwałtowne burze. Najgroźniejsze zjawiska wystąpiły na zachodzie i północy kraju. Burzom towarzyszyły porywy wiatru do 90 km/h oraz ulewne opady deszczu. Nie obyło się bez zniszczeń.

Front uaktywnił się około godziny 18:00, pojedyncze burze przeszły na północy i centrum kraju, ale najważniejsza struktura burzowa dotarła do nas znad Niemiec. Burza przybrała strukturę liniową, która przyniosła bardzo silne, chwilami wręcz niszczycielskie porywy wiatru oraz ulewy.

burze 1-2 września 2015
Grafika: misi.ayz.pl/pogodynka/

Wczorajsze nocne burze były bardzo elektryczne

Najsilniejsze porywy wiatru wystąpiły od województwa lubuskiego do pomorskiego, gdzie straż pożarna dostała najwięcej zgłoszeń i interweniowała największą ilość razy. Wezwania dotyczyły przede wszystkim usunięcia powalonych drzew, które tarasowały drogi oraz koleje. Pojawiły się również przerwy w dostawie prądu, najprawdopodobniej do końca dzisiejszego dnia wszelkie usterki i utrudnienia zostaną usunięte.