Super komórki burzowe rozwinęły się nad Szwecją, gdzie spowodowały przerwy w dostawie prądu oraz powaliły wiele drzew. Burze także przeszły nad Norwegią, gdzie zanotowano opady dużego gradu, zaś ulewy spowodowały powódź.

Burze rozwinęły się w poniedziałek, w południowych częściach Szwecji, przy granicy z Danią. Przemieszczały się w kierunku północnym, docierając do Norwegii. Tam odznaczyły się największą siłą oraz zmieniły kierunek da północno wschodni.

W Szwecji burze okazały się bardzo groźne, powalonych zostało wiele drzew, ponad 5 tysięcy osób nie miało prądu. Pojawiły się też opady dużego gradu. Wszystko za sprawą upałów, które nawiedziły ten kraj. W Falun, położonym w środkowej Szwecji temperatury wzrosły do 35*C, co jest wartością rekordową.

W drugiej części dnia burze dotarły do Norwegii, w momencie gdy odznaczały się największą siłą. Pojawiły się opady gradu, który miał wielkość piłeczek golfowych, silnie wiało, a także przeszły ulewy. W mieście Lillestorm doszło do powodzi. Burze były bardzo elektryczne, w ciągu godziny nad krajem zanotowano pod 5 tysięcy wyładowań atmosferycznych.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję
PODZIEL SIĘ
Paweł Bartoń
Interesuję się meteorologią, zjawiskami pogodowymi oraz ogólnie przyrodą. Ciekawią mnie mechanizmy powstania zjawisk. To czemu chce stawić czoła, to ogromna trudność z jaką wiąże się prognozowanie pogody. Chcę także informować o tym, co dzieje się na całym świecie.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.