Pochmurna pogoda
Zdjęcie ilustracyjne (pixabay.com)

Wyraźnie zmieniły się prognozy na kolejne dni. Wyż, który miał spowodować blokadę cyrkulacji nad środkową Europą, okazał się jednak słabszy, niż przewidywały to prognozy z początku tygodnia. Co oznacza to dla nas? Napływ chłodnego i rześkiego powietrza pochodzenia morskiego.

O ile w prognozie tygodniowej spodziewaliśmy się, że gorące powietrze nadal napływać będzie do krańców wschodnich Polski, to kolejne prognozy zweryfikowały te przewidywania. Wyż znad Ukrainy ostatecznie przemieścił się nad Rosję, a to oznacza, że fronty, ze sporymi utrudnieniami, ale jednak są wstanie przebić się przez nasz kraj.

Wyż znad Ukrainy przemieści się nad Rosję
Wyż znad Ukrainy przemieści się nad Rosję. Grafika metoffice.gov.uk

Dzisiejszy poranek w porównaniu z dniem wczorajszym okazał się rześki w całym kraju. Na zachodzie, północnym zachodzie oraz częściowo północy pojawia się sporo pogodnego nieba, z niegroźnymi chmurami. Dopiero po południu może tam przelotnie popadać i przejść słabe burze.

Od rana pochmurno jest za to na wschodzie i południu, i ten stan nie zmieni się już do końca dnia. Dodatkowo znad Słowacji i Czech do Polski wkroczy kolejna strefa z dosyć intensywnymi opadami deszczu. Opady mają się utrzymywać przez pozostałą część dnia i ustać dopiero w piątek.

Wszystko wskazuje na to, że najwięcej deszczu nie spadnie na południowym zachodzie Polski, a właśnie na południu. Najbardziej deszczowymi województwami będą: małopolskie, podkarpackie, śląskie i świętokrzyskie. W tych województwach spadnie od 20 mm do 30 mm deszczu. Prognozę na weekend wydamy tradycyjnie jutro.

Podziel się swoją opinią!
Love
Haha
Wow
Sad
Angry