Od poniedziałku wieczorem w górach szaleje halny. Wietrzysko z każdą godziną przybierało na sile, na Kasprowym Wierchu wiało prawie 160 km/h! W Zakopanem wiatr był słabszy, ale powalił wiele drzew i pozrywał dachy.

Dzisiejszej nocy halny wiał najmocniej. Na Kasprowym Wierchu najsilniejszy zmierzony podmuch wyniósł 158 km/h. Z powodu halnego nie funkcjonowała niezwykle popularna kolejka linowa. W Zakopanem porywy wiatru były znacznie słabsze, ponieważ wiało do 90 km/h. Mimo wszystko strażacy mieli pełne ręce roboty.

W wyniku powalonych drzew nieprzejezdna była droga na Łysą Polanę, jednak w ciągu nocy do dzisiejszego ranka udało się usunąć powalone drzewa. W miejscowości Murzasichle koło Zakopanego, od wczorajszego wieczoru nie było prądu. Obecnie i ten problem udało się usunąć. Łącznie w ciągu nocy straż pożarna zanotowała 27 interwencji, większość z nich dotyczyła powalonych drzew, 3 z nich dotyczyła zerwanych dachów: na przewiązce w Centralnym Sporcie w Zakopanem, w Murzasichlu oraz w kościele na Cyrhli, gdzie wichura porwała około 60 metrów dachu.

Na powyższym nagraniu, które wykonała kamera umieszczona na skrzydle szybowca widać charakterystyczny wał chmur, który towarzyszy wiatrowi halnemu.