Niespotykane ulewy wystąpiły na Sycylii. Ulewy, które przeszły nad południową częścią wysypy w ciągu 3 godzin przyniosły opady rzędu 160 mm. Oznacza to, że w ciągu każdej godziny spadło aż 50 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Najbardziej ucierpiała miejscowość Licata, ulice zamieniły się w rwące potoki, powstały ogromne rozlewiska.

Ulewy, które przeszły nad południową częścią Sycylii w minioną sobotę (19 listopada) przyniosły rekordowe 162 mm deszczu na metr kwadratowy ziemi. Oznacza to w praktyce, że przez 3 godziny mieliśmy do czynienia z typowym „urwaniem chmury”. Najbardziej ucierpiała miejscowość Licata, gdzie miejscowa rzeka Salso stała się śmiertelnie niebezpieczna.

Ulice miasta zamieniły się w rwące potoki, wiele dzielnic zostało zalanych, a poziom wody sięgał nawet ponad dachy samochodów. Władze miejscowości bardzo szybko zorganizowały pomoc, która szybko dotarła do najbardziej poszkodowanych osób. Do pomocy przyłączyło się wiele przypadkowych osób.

Obecnie trwa sprzątanie po powodzi wywołanej przez rekordowe ulewy, rząd włoski zapowiedział wprowadzenie stanu klęski żywiołowej dla miejscowości Licata i regionów przyległych. Pozwoli to skierować dodatkowe środki finansowe, które pozwolą szybciej uporać się ze zniszczeniami.

To nie koniec intensywnych opadów deszczu we Włoszech. Synoptycy prognozują wystąpienie groźnych ulew w północno zachodniej części kraju.