Koronawirus
Koronawirus - zdjęcie ilustracyjne (pixabay.com)

Od kilku tygodni numer jeden na świecie jest temat koronawirusa, który błyskawicznie rozprzestrzenia się nie tylko w Europie, ale również w pozostałych częściach świata. Przed nami jednak wiosna, a co za tym idzie wzrost temperatur i większa ilość słońca. Czy to może dawać nadzieje na to, że pandemia wirusa w końcu straci na sile i ilość zachorowań spadnie? 

Koronawirus jak sezonowa grypa?

Co roku w okresie jesienno-zimowym w naszym kraju, jak i na całym świecie, panuje grypa, która również zbiera śmiertelne żniwo i łatwo się nią zarazić. Jednak wraz z nadejściem wyższych temperatur, sezon grypowy ustaje, bowiem wirus nie potrafi utrzymać się w temperaturach rzędu 20-30 stopni. Co więcej, odporność człowieka również wzrasta, dzięki temu w miesiącach wiosennych i letnich nie musimy obawiać sie zachorowania na grypę.

Czy koronawirus może zachować się podobnie, że gdy zrobi się cieplej, w końcu odpuści? Tego nie wiadomo, bowiem pierwszy przypadek wystąpił w połowie grudnia, a więc nie wiadomo jeszcze, jak wirus zachowa się gdy nadejdzie wiosna i lato.

Naukowcy niepewni przyszłości koronawirusa

Na ten moment wirus COVID-19 rozprzestrzenia się na całym świecie i nie straszna mu temperatura. Spokojnie utrzymuje się on w ludzkich organizmach doprowadzając niestety niektórych zarażonych do śmierci.

Rękawiczki i maseczka
Rękawiczki i maseczka – zdjęcie ilustracyjne (pixabay.com)

Naukowcom trudno w tym momencie określić jak wirus będzie zachowywał się, gdy temperatury na dworze przekroczą 20 stopni. Koronawirus rozprzestrzenia się również w Katarze, Australii, w Afryce, gdzie przecież temperatury są dużo wyższe niż aktualnie w Europie. Dodatkowo skoro wirus potrafi utrzymać się w ciele człowieka w temperaturze 36.6 stopni, to dlaczego miałby zginąć na zewnątrz, gdzie jest chłodniej?

Jest światełko nadziei. Irańscy i Amerykańscy naukowcy zauważyli, że na przykład w Bangkoku, gdzie jest wilgotno i bardzo ciepło, zarażeni są ludzie, którzy przyjechali z zewnątrz, z krajów, gdzie szaleje wirus. Wśród miejscowej ludności nie rozprzestrzenił się on tak szybko jak w innych, chłodniejszych regionach świata.

Dodatkowo, wiosną i latem, chwil ze słońcem jest zdecydowanie więcej niż jesienią i zimą, przez co poziom witaminy D w ludzkim organizmie jest znacznie wyższy, dzięki czemu może to pomóc w walce z wirusem, wzmacniając układ odpornościowy. Dodatkowo w takich warunkach tłuszczowa powłoka wirusów degraduje się.

koronawirus na świecie
Koronawirus na świecie – zdjęcie ilustracyjne (pixabay.com)

Ostatecznie, na razie do końca nie wiadomo, jak koronawirus zachowa się, gdy przyjdzie wiosna i lato. Być może jego rozwój zahamuje, a ludzki organizm stanie się odporniejszy. Naukowcy podkreślają jednak, że zahamowanie rozwoju COVID-19 wiosną i latem nie oznacza, że jesienią wirus ponownie nie wróci. Jednak gdyby tak się stało, jest szansa, że w tym czasie szczepionki będą już ogólnodostępne dla wszystkich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here