zima mróz zimno

Ostatnie dni oraz noce okazały się bardzo mroźne, a w niektórych miejscowościach padły rekordy temperatury. Jak to zwykle bywa w czasie fali napływu arktycznego powietrza mroźno robi się nie tylko w Polsce, ale i innych krajach europejskich.

Rekordowe mrozy w Polsce

Ostatnie noce w wielu miejscowościach Polski okazały się rekordowo zimne. Temperatura spadała do wartości dochodzących do -30 stopni Celsjusza. Poza Suwalszczyzną bardzo zimno zrobiło się również na Śląsku. Na lotnisku w Katowice-Pyrzowice miejscowa stacja meteorologiczna odnotowała temperaturę wynoszącą aż -28,1 stopnia Celsjusza! Jeszcze zimniej zrobiło się w miejscowości Jabłonka w Małopolsce, gdzie miejscowa stacja meteorologiczna odnotowała -33 stopnie mrozu.

Najniższa temperatura godzinowa 6/7 stycznia 2017
Najniższa temperatura godzinowa 6/7 stycznia 2017

Bardzo ciekawie w tym zestawieniu prezentują się prywatne stacje meteorologiczne. Jedna z nich zamontowana na torfowisku w okolicy Czarnego Dunajca (Puścizna Rękowiańska) temperaturę wynoszącą -38,7 stopnia Celsjusza! (rekord zimna w Polsce padł 11 stycznia 1940 roku w Siedlcach i wyniósł -41 stopni). Przeczytaj więcej o rekordzie zimna koło Czarnego Dunajca. Oto jak wygląda wykres temperatury:

A oto gdzie umiejscowiona jest stacja:

Pozostaje zatem pytanie – ile jeszcze jest w Polsce miejsc, które pozwalają na zanotowanie naprawdę niskich temperatur? W dobie ogromnego zainteresowania meteorologią w Polsce możemy się spodziewać, że coraz więcej z nich odkryje nam swoje tajemnice.

Osoby, dla których mróz tego kalibru jest szokujący przypominamy, że właśnie tak wygląda zima. Ostatnio ta pora roku bardzo nas rozleniwiła, a mróz i śnieg bardzo są potrzebne, gdyż przyczyniają się do zatrzymywania wilgoci w glebie.

Zimno także w Europie

Bardzo mroźne powietrze rozpanoszyło się w większości krajów europejskich. Ujemne temperatury nocą wystąpiły między innymi w Madrycie, Rzymie czy Atenach gdzie było po kilka stopni mrozu. Natomiast w ciągu dnia temperatura wzrasta niewiele ponad kilka stopni powyżej zera. W różnych częściach Włoch wystąpiły opady śniegu, również na Sycylii gdzie nocami także chwycił słaby mróz.

Ujemne temperatury opanowały wręcz całą Europę.

https://www.youtube.com/watch?v=-A_ftO6EVTk

Tradycyjnie najbardziej mroźno zrobiło się na północy i wschodzie kontynentu. Jeszcze parę dni temu w Finlandii oraz Szwecji temperatura potrafiła spadać do -42 stopni Celsjusza. Obecnie jest już nieco cieplej, w ciągu ostatniej nocy było od około -5 do -17 stopni Celsjusza. Ocieplenie związane jest z napływem atlantyckich mas powietrza.

Tego ocieplenia nie odczuli jeszcze mieszkańcy Białorusi czy Rosji, gdzie mróz jest wręcz nieznośny, a temperatura oscyluje w granicach -25 i -30 stopni. Im dalej na wschód, tym temperatury są niższe.

Jak wykorzystać falę arktycznych mrozów?

Niskie temperatury to oczywiście ogromna niechęć przed wyjściem na zewnątrz. Biada tym, którzy rano wstają do pracy lub szkoły i czekają na przystankach. Sytuacja ta ma też jeden malutki plusik i jest nim efekt Mpemby.

Czym jest efekt Mpemby? Zjawisko to polega na szybszym, wręcz gwałtownym zamarzaniu gorącej wody. Wbrew pozorom to właśnie woda gorąca szybciej zamarza niż zimna (o wszystkim decydują drobne szczegóły). Jak to wygląda w praktyce?

A jak w teorii? O wytłumaczenie zjawisko pokusiło się wielu uczonych, ostatecznie swoją tezę udowodnili naukowcy z Singapuru w 2013 roku. Efekt wynika z molekularnej struktury wody. Gdy woda jest chłodniejsza to wiązania wodorowe są krótsze, co powoduje „ściśnięcie” cząsteczki wody. W takiej sytuacji wiązania kowalencyjne wodoru z tlenem ściskają się, gromadząc energię. W trakcie podgrzewania i osiągnięcia przez wodę bardzo wysokiej temperatury, wiązania wodorowe zostają wydłużone, co powoduje oddalanie się od siebie cząsteczek oraz oddawanie energii z wiązań kowalencyjnych. W efekcie schładzanie następuje znacznie szybciej (za lubelscyfanipogody.pl).