Wędrujący przez Polskę chłodny front atmosferyczny przyniósł w sobotę groźne burze na zachodzie i częściowo w centrum. Burze lokalnie przyniosły opady większego gradu, ulewy i bardzo silny wiatr. W niedzielę kontynuacja groźnej pogody.

Sobotnie burze

Burze w sobotę zaczęły wybuchać już koło godziny 11 i bardzo szybko łączyły się w większe struktury. Głównym zagrożeniem ze strony burz były silne porywy wiatru dochodzące lokalnie do 100-100 km/h oraz ulewy.

Miejscami burze spowodowały spore zniszczenia, zrywały dachy i powalały drzewa. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Niedziela również groźna

Wędrujący przez Polskę chłodny front atmosferyczny podzieli nasz kraj na upalny wschód i chłodniejszy zachód. Widać to wyraźnie już o godzinie 11, gdy na zachodzie temperatura oscyluje w granicach 20 stopni, a na wschodzie przekracza obecnie 30 stopni!

W ciągu najbliższych godzin burze powinny pojawiać się w kolejnych regionach kraju.

mapka zjawisk pogodowych nowa-compressed

Również dzisiaj burze mogą przynieść bardzo silne porywy wiatru do 120 km/h (zjawisko downburst) oraz ulewne opady deszczu (możliwe zjawisko training storms), lokalnie grad może mieć do 2-3 cm. Najpóźniej, bo dopiero po południu oraz wieczorem burze dotrą nad wschodnie krańce kraju.