W sobotę w Alice Springs, mieście położonym pośrodku australijskiej pustyni, doszło do nietypowego zdarzenia. Po przejściu burzy czerwona, piaszczysta ziemia zabieliła się.

Na fotografiach z tego miejsca rzuca się w oczy spory kontrast, pomiędzy białą, cienką warstwą drobnego gradu i brunatnej, piaszczystej ziemi. Jest to dość niespotykane zjawisko.  „Wszystko przez bardzo małą prędkość przesuwania się burzy.” – wyjaśnia Jackson Browne, specjalista z Darwin Bureau of Meteorology. „Zazwyczaj komórki burzowe w tym rejonie przemieszczają się bardzo szybko, przez co grad topi się zanim dosięgnie powierzchni ziemi.” – dodaje.

Mieszkańcy Alice Springs uwieczniają rzadkie zjawisko (fot.: abc.net.au)
Mieszkańcy Alice Springs uwieczniają rzadkie zjawisko (fot.: abc.net.au)

Rozmiary gradu nie były na tyle duże by powodować zniszczenia, ale sam fakt wystąpienia tego rodzaju opadu był dla wielu mieszkańców sporym zaskoczeniem. Niektórzy z nich widzieli grad po raz pierwszy w życiu.

Drobny grad nie dokonał żadnych zniszczeń (fot.: abc.net.au)
Drobny grad nie dokonał żadnych zniszczeń (fot.: abc.net.au)
Piękne ujęcie zabielonej australijskiej pustyni (fot.: Claire Ryan twitter)
fot.: Claire Ryan twitter
Kontrast czerwonego piasku i "gradowej bieli" w Alice Springs (fot.: Claire Ryan twitter)
Kontrast czerwonego piasku i „gradowej bieli” w Alice Springs (fot.: Claire Ryan twitter)