Wietrzny dzień z silnym wiatrem
Wietrzny dzień (pixabay.com)

Najbliższe godziny zapowiadają się bardzo dynamicznie. Z zachodu na wschód, nad Polską wędrować będzie ośrodek niskiego ciśnienia Julia, który przyczyni się do powstania dużego gradientu ciśnienia. Czekają nas opady deszczu i bardzo silny wiatr.

Sytuacja synoptyczna nad Europą

Mapa synoptyczna Europy 23 lutego 2020
Mapa synoptyczna Europy 13:00 23.02.2020. Grafika metoffice.gov.uk

Niż Julia, który sprowadzi nam wichury powstanie nad wodami morza Północnego, skąd przemieszczać się będzie w kierunku wschodnim, z lekkim odchyleniem na południe. Na zamieszczonej mapie synoptycznej widać to miejsce w pobliżu Danii, gdzie zauważalne jest także duże zagęszczenie izobar. Niż wtórny wędrując nad Polską będzie się pogłębiać, a to oznacza bardzo silne zjawiska wietrzne.

Z racji bliskiego sąsiedztwa niżu, który wspomagany będzie aktywnym prądem strumieniowym, spodziewamy się powstania struktury liniowej, która może generować bardzo silne porywy wiatru przekraczające 100 km/h.

Zacznie wiać już dzisiaj po południu

Miniona noc przyniosła nam silny wiatr, lecz nie był on groźny. Podmuchy, które spowodowane będą przemieszczaniem się niżu wtórnego Julia, będą znacznie groźniejsze. Na podstawie prognoz modeli numerycznych przewidujemy, że silnie wiać zanicznie od godziny 14-15 na południowym zachodzie Polski.

Prognoza maksymalnych porywów wiatru 23 lutego 2020
Prognoza maksymalnych porywów wiatru 23 lutego 2020. Model UM meteo.pl

Noc z niedzieli na poniedziałek z wichurami na południu Polski

Model UM prognozuje nadejście wichur na godzinę 16, podobnie wylicza to model ECMWF. Do godziny 22 wichury największą intensywność mają mieć na południowym zachodzie Polski. W porywach wiatr może wiać ponad 110 km/h. Dodatkowo spodziewamy się intensywnych opadów deszczu.

Prognoza maksymalnych porywów wiatru 23 lutego 2020
Prognoza maksymalnych porywów wiatru 23 lutego 2020 godz. 22:00. Model UM meteo.pl

Z biegiem godzin niż Julia przemieszczać się będzie nad Białoruś i Ukrainę, a wraz z nim strefa najsilniejszych podmuchów wiatru. Po północy wiatr powinien słabnąć na południowym zachodzie, a nasilać się na południu i południowym wschodzie Polski. Tu także może wiać ponad 100-110 km/h.

Prognoza maksymalnych porywów wiatru 24 lutego 2020
Prognoza maksymalnych porywów wiatru 24 lutego 2020 godz. 01:00. Model UM meteo.pl

Około godziny 4 nad ranem najmocniej ma wiać już tylko na południowym wschodzie Polski. W pozostałych regionach porywy wiatru nie powinny być silniejsze niż 70 km/h. Na południowym wschodzie wciąż może wiać ponad 80-90 km/h.

Prognoza maksymalnych porywów wiatru 24 lutego 2020
Prognoza maksymalnych porywów wiatru 24 lutego 2020 godz. 04:00. Model UM meteo.pl

Poniedziałek także przyniesie bardzo silne porywy wiatru, ale tylko do godziny 10-11 mogą przekraczać 70 km/h. Następnie z każdą godziną wiatr powinien systematycznie słabnąć.

Julia przyniesie intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu

Niż Julia przyniesie nam także intensywne opady. Na południu będzie to deszcz z możliwymi opadami gradu, zaś na północy i w centrum może padać deszcz ze śniegiem oraz sam śnieg.

Bardzo prawdopodobne, że po nocnych opadach na północnym wschodzie, częściowo w centrum i na wschodzie będzie biało. Jednak w ciągu poniedziałkowego dnia, dodatnie temperatury szybko rozprawią się z białym puchem.

Niż Julia nad Polską
Niż Julia nad Polską. Prognoza modelu UM meteo.pl

Najgroźniejszych zjawisk spodziewamy się na południu kraju. Gdzie poza bardzo silnymi porywami wiatru, dodatkowo przewidujemy możliwość powstania linii szkwału (struktury liniowej), która może przynieść burze, nawalne opady i punktowo porywy wiatru przekraczające 120 km/h.

Pamiętajmy, aby dzisiejszej nocy nie parkować pod drzewami, ani w pobliżu dużych banerów reklamowych. Z balkonów należy zabrać lekkie przedmioty, które mogą być porwane przez wiatr. Jeśli to możliwe nie wychodźmy z domów.

Co sądzisz o artykule?
Like
Love
Haha
Wow
Sad
Angry

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here