Ogromne powiedzie w dalszym ciągu nękają Indie. Od ponad tygodnia zalane jest miasto Srinagar, gdzie sytuacja jest naprawdę trudna. Tak naprawdę nikt nie panuje nad tym co dzieje się w tym, zamieszkałym przez blisko 1,5 miliona mieszkańców mieście.

Sinagar położone jest na północy kraju, w stanie Kaszmir (zobacz na mapie), gdzie ostatnio przeszły kolejne ulewy wywołujące potężną powódź. Wysoka woda spowodowała ogromne straty wśród wielu hodowców zwierząt, obecnie martwe zwierzęcia rozkładają się w wodzie. Media informują o tysiącach sztuk bydła.

Miejscowa służba zdrowia jest bardzo zaniepokojona tym stanem. Nawołuje do szybkiego pozbycia się martwych zwierząt, gdyż w przeciwnym wypadku miastu będzie grozić poważna epidemia. Już teraz w wielu miejscach w mieście unosi się przykry fetor rozkładającej się padliny. Władze robią co mogą, w akcji ratunkowej uczestniczy poza służbami państwowymi wielu wolontariuszy. Utrudniona jest komunikacja, a w zasadzie w wielu miejscach jest wręcz niemożliwa. Wszystkie służby muszą na nowo organizować swoją pracę, ponieważ całe miasto znalazło się pod wodą.

Już teraz mówi się o powodzi najgorszej od przeszło 100 lat. Tegoroczna pora monsunowa jest bardzo intensywna, kosztowała życie tysiące osób.

Źródło indianexpress.com