Wiele dróg, i to nie tylko w Polsce po zimie wymaga sporej kosmetyki. Tyczy to się przede wszystkim dróg lokalnych, które przypominają szwajcarski ser. Także drogi krajowe, częściej użytkowane o większym natężeniu ruchu również nie specjalnie radzą sobie z mrozami i śniegiem.

Tak naprawdę nie ma idealnego rozwiązania dla tego problemu, który będzie występować zawsze. Teoretycznie poprawić sytuację mogłaby nawierzchnia, która w ogóle nie przepuszczałaby wody, ułożona na warstwach o również bardzo małej przepuszczalności. Dlaczego winowajcą jest woda, a nie słaba jakość drogi?

2314254439_619aab1466_mKażdy z nas, który odrabiał lekcje w podstawówce i uczył się pilnie na fizyce i chemii o właściwościach wody wie, że jest to substancja występująca w przyrodzie w trzech stanach skupienia. Zamarznięta woda zwiększa swoją objętość o 10%. Nawet mała usterka uszczelki powoduje przeciekanie kranu, zatem jak ma nie przepuszczać wody nawierzchnia drogi? Niestety tylko dobra jakość nawierzchni pozwoli na to, że przetrwa kilka sezonów zimowych.

W przypadku dróg gorszej jakości po zimie często dochodzi do pękania lub fałdowania się nawierzchni, co z kolei spowodowane jest zamarzaniem całego nasypu drogi i rozmakania go na wiosnę. Wiele dróg w Polsce po zimie z 2012/2013 roku wymagały gruntownych napraw.