Ostatnie dni w całym kraju zapisały się pod znakiem wichur oraz opadów różnego rodzaju. Słońce wyglądało rzadko, co sprawiało, że byliśmy senni i bolała nas głowa. Wszystkiemu winne są głębokie niże, które raz po raz przemieszczają się nad Europą Północną, przynosząc nam wietrzną i mokrą pogodę.

Na poniższej grafice widzimy odchylenie temperatury w ostatnich siedmiu dniach od normy wieloletniej. W środkowej części Starego Kontynentu odchylenie wynosi nawet do +4°C. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja na wschodzie Europy, gdzie temperatura jest niższa od normy. Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na Bałkanach, gdzie odchylenie wynosi niemal -10°C. 10417612_1622032754686486_8784468846323166801_n

Sytuacja w najbliższych dniach nie ulegnie większym zmianom. W naszej części Europy nadal będzie ciepło jak na styczeń. Według najnowszych wyliczeń modeli pogodowych ochłodzenie może pojawić się po 18 stycznia. Wtedy może po raz kolejny zawita do nas zima, jednak do tego czasu jest jeszcze daleko. Jak będzie? Zobaczymy, póki co jesień nie daje za wygraną!