Intensywne opady deszczu przeszły nad Genuą, w nocy z czwartku na piątek. Ulewy spowodowały wystąpienie powodzi, spora część miasta znalazła się pod wodą. Jedna osoba zginęła.

Stacjonowanie ośrodka wysokiego ciśnienia nad wschodnią Europą blokuje wędrówkę frontów na zachodzie kontynentu, które przemieszczają się w kierunku północno wschodnim. W wyniku tego powstają wydajne opadowo chmury frontowe, zasilane ciepłym i wilgotnym powietrzem znad morza Śródziemnego. Ulewy przeszły nad południem Francji, w mieście Montpellier – zgodnie z wyliczeniami Francuskiego Biura Meteorologicznego od początku września na miasto spadło już 600 litrów deszczu. W kolejnych dniach znów ma mocno padać.

Ta sama sytuacja powtórzyła się we Włoszech, gdzie na miasto Genua w ciągu 3 dni spadło blisko 180 litrów deszczu. To wystarczyło, aby ziemia nie przyjmowała już kolejnych porcji deszczu. Kolejne ulewy przeszły na północ od miast w nocy z czwartku na piątek, spadło ponad 200 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Doprowadziło to wylania rzeki Bisagno przepływającej przez miasto. Tak wyglądała rzeka w nocy 9 października:

Szybko zalaniu uległy dzielnice położone najbliżej rzeki:

http://www.youtube.com/watch?v=fq6tJ281Zuc

W kolejnych dniach mieszkańców czekają kolejne ulewy.

Źródło weather.com wunderground.com