Stacjonujący w ostatnich dniach wyż znad Rosji spowodował powstanie bardzo intensywnego sztormu na morzu Czarnym. Fale wyglądały dosłownie jak tsunami, które wdzierały się daleko w głąb lądu.

Sztorm rozpoczął się w minioną środę (24 września) w godzinach porannych. Fale były tak duże, że z łatwością przebijały się przez nabrzeże i niszczyły zaparkowane w pobliżu samochody. Uszkodzonych i zalanych zostało także wiele budynków znajdujących się blisko morza.

Najbardziej ucierpiała miejscowość Giresun położona na północy Turcji. Woda morska spowodowała liczne podtopienia, a także zablokowała ruch samochodów na drogach położonych blisko wybrzeża. Ostatnie wydarzenia nie są odosobnione i podobne wypadki zdarzały się już w przeszłości. Burmistrz miasta Giresun wymienia, że tego typu powodzie spowodowane sztormem zdarzyły się w 1999 roku oraz 2009 roku.

Obecnie trwa naprawianie szkód, blisko 30 samochodów zostało kompletnie zniszczonych, osuszane są budynki i naprawiane uszkodzone drogi. Także władze Turcji muszą na nowo przemyśleć projekt przebudowy tzw. czarnomorskiej autostrady, która biegnie wzdłuż wybrzeża i która za każdym razem jest poważnie uszkadzana przez intensywne opady oraz sztormy.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję
PODZIEL SIĘ
Paweł Bartoń
Interesuję się meteorologią, zjawiskami pogodowymi oraz ogólnie przyrodą. Ciekawią mnie mechanizmy powstania zjawisk. To czemu chce stawić czoła, to ogromna trudność z jaką wiąże się prognozowanie pogody. Chcę także informować o tym, co dzieje się na całym świecie.