Po piątkowym zaćmieniu Słońca tysiące ludzi skierowało się na wybrzeże Francji i Anglii by obserwować jeden z największych przypływów w historii.

Wybrzeża Normandii i Bretanii cechują się bardzo wysokimi różnicami pływów morskich. Sobotni przypływ, nazywany „przypływem stulecia”, osiągnął aż 14,6m, gdzie średnia wysokość pływów w tym rejonie wynosi 8,7m. Tysiące ludzi mogło obserwować jak słynne Wzgórze Świętego Michała zostaje odcięte od lądu. Niestety, pomimo wielu ostrzeżeń o potencjalnym niebezpieczeństwie związanym z tym zjawiskiem, śmierć poniosły dwie osoby.

Wzgórze Świętego Michała podczas maksymalnego przypływu (fot. AP)
Wzgórze Świętego Michała podczas maksymalnego przypływu (fot. AP)

Rekordowy odpływ był równie interesujący, odsłaniając części dna morskiego, które nie były widoczne od 18 lat. Następny tak wysoki przypływ oczekiwany jest dopiero w 2033 roku.

Wzgórze Świętego Michała podczas maksymalnego odpływu (fot. REUTERS/Pascal Rossignol)
Wzgórze Świętego Michała podczas maksymalnego odpływu (fot. REUTERS/Pascal Rossignol)

W Wielkiej Brytanii z powodu rekordowego przypływu i wysokich fal, Agencja Środowiska wydała 34 ostrzeżenia o możliwych podtopieniach budynków położonych blisko wybrzeża. Na Tamizie zamknięta została „The Thames Barrier”, by uchronić Londyn przed wzrostem poziomu wody i możliwymi podtopieniami. Rekordowy przypływ ucieszył brytyjskich surferów, którzy na rzece Severn wykorzystali falę pływową, by sprawdzić swoje umiejętności.

Surfer na fali pływowej na rzece Severn, w Minsterworth(fot. AFP)
Surfer na fali pływowej na rzece Severn, w Minsterworth(fot. AFP)
Zamknięta tama na Tamizie (fot. Rob Powell/LNP)
Zamknięta tama na Tamizie (fot. Rob Powell/LNP)

Wysokie pływy morskie notowane są również w Hiszpanii, Holandii i Belgii.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję