Najnowsze badania angielskich naukowców przedstawiają mechanizm, który zachodzi w naszym organizmie, gdy ten wystawiony jest na działanie promieni słonecznych. Okazuje się, że promienie słoneczne pomagają w obniżeniu ciśnienia krwi, a także w ten sposób zmniejszają ryzyko zawału serca czy udaru mózgu.

Wyniki badań zostały opublikowane w Journal of Investigative Dermatology. Promienie słoneczne powodują, że w naszym organizmie spada poziom przekaźnikowych molekuł – tlenku azotu, który zawarty jest w naszej krwi i skórze. Kwestię tę wyjaśnia profesor z Uniwersytetu w Southampton Martin Feelisch:

Tlenek azotu bardzo bogato występuje w ludzkiej skórze, bierze udział w regulacji ciśnienia krwi. W czasie gdy nasze ciało jest wyeksponowane na działanie promieni słonecznych, małe ilości tlenku azotu są przenoszone ze skóry do układu krążenia, w ten sposób dochodzi do obniżenia ciśnienia, a co za tym idzie spada ryzyko udaru czy zawału.

Dotychczas sądzono, że nie należy zbytnio narażać się na Słońce, w przeciwnym razie istnieje ryzyko zachorowania na raka skóry. Z drugiej strony zbyt mała ilość Słońca jest również szkodliwa ze względu na podwyższone ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Ryzyko to z wiadomych przyczyn wzrasta w czasie zimy.

Potwierdzają to również statystyki większej ilości zachorowań na ciśnienie krwi w zimie, szczególnie w krajach położonych dalej od równika, gdzie promieniowanie słoneczne jest mniejsze. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak wykorzystywać każde chwile dla Słońca, którego w tym tygodniu ma być sporo w całym kraju. Spacery i jeszcze raz spacery – to nasze hasło na ten tydzień.