Specyficzny układ baryczny nad Europą spowodował powstanie gwałtownej gołoledzi na Bałkanach. Wszystkiemu winny rozbudowany wyż rosyjski, który powodował wędrówkę frontów przez południe Europy, a także sprowadzał w te rejony mroźne powietrze. Gołoledź, która dwa tygodnie temu paraliżowała Polskę na znacznie większą skalę pojawiła się w Słowenii oraz Chorwacji.

Najbardziej oblodzonymi regionami są zachodnie części kraju Słowenii oraz południowo-zachodnie Chorwacji, gdzie przy temperaturze spadającej do -5*C przeszły obfite opady deszczu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W regionach zachodnich Słowenii ponad 13 tysięcy domów pozbawionych jest prądu, wiele linii energetycznych zostało oblodzonych i uszkodzonych. Znacznie gorzej z naporem lodu radzą sobie drzewa, które łamią się jak zapałki i wyginają się ku ziemi.

Z podobnym lodowym kataklizmem zmierzyć się muszą mieszkańcy Chorwacji. Zdjęcia, które pokazują skalę zjawiska są naprawdę przerażające. Doszło do totalnego paraliżu komunikacyjnego, samochody jeździły w ślimaczym tempie. Obfite opady wystąpiły za sprawą głębokiego niżu, który miejscowe media i służby meteorologiczne nazwały Eliasz. W ciągu dwóch dni potrafiło spaść ponad 130 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Miejscowe władze ogłosiły stan klęski żywiołowej.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.