Przed nami kolejna porcja opadów śniegu, które tym razem wystąpią na krańcach południowych i południowo wschodnich. Opady przyniesie niż znad Rumunii i związane z nim fronty atmosferyczne.

Opady śniegu przyniesie nam niż, który obecnie przemieszcza się nad Bałkanami, i który w najbliższym czasie przemieści się nad Rumunię, Mołdawię oraz Ukrainę. Swym zasięgiem zahaczy on o krańce południowo wschodnie, gdzie przyniesie intensywne opady śniegu.

Opady sprowadzi niż znad Rumunii. Grafika metoffice.gov.uk
Opady sprowadzi niż znad Rumunii. Grafika metoffice.gov.uk

Opadów spodziewamy się już w sobotę we wczesnych godzinach wieczornych. Najmocniej padać będzie z soboty na niedzielę, zaś w samą niedzielę padać powinno jeszcze w górach.

Prognozy modeli:

 

Modele wskazują na zbliżony zasięg występowania opadów, lecz w różny sposób przewidują ich natężenie oraz czas występowania. Według modelu ECMWF opady ustąpią już rano w niedzielę, z kolei pozostałe modele prognozują, że opady utrzymają się przynajmniej do wczesnych godzin popołudniowych.

Ile spadnie śniegu?

polska

Najwięcej śniegu spadnie na Podhalu, gdzie krajobrazy zrobią się iście zimowe. Także zimowe scenerie zawitają w pozostałych województwach, ale tam białego puchu nie spadnie już tak dużo. Im dalej na północ, tym opady będą słabsze.

Niestety nie mamy dobrych wieści dla osób spragnionych zimy. Od połowy przyszłego tygodnia czeka nas wyraźne ocieplenie, silniejszy wiatr i opady deszczu. Wygląda na to, że zima przypomni o sobie dopiero pod koniec listopada.