Zgodnie z oczekiwaniami, lecz na nieco mniejszą skalę, w niedzielę nad Polską pojawiły się bardzo śnieżne chmury. Lokalnie opady były bardzo intensywnie, dlatego z czystym sumieniem możemy mówić o śnieżycach. Dodatkowo minionej nocy na północy i w centrum pojawiły się burze śnieżne.

Niedzielę jednak zapamiętamy z powodu niezwykle intensywnych, ale i krótkotrwałych opadów śniegu. Część osób oczekująca śnieżycy w swoim miejscu zamieszkania niestety musiała obejść się smakiem, gdyż śniegowe chmury jak na złość przechodziły „bokiem”. Zamiast tego pogoda serwowała pogodne niebo, któremu towarzyszyły silniejsze podmuchy wiatru. Prześledźmy zatem co dzisiaj działo się w pogodzie.

Już nad ranem śniegowe chmury przechodziły nad zachodnimi regionami kraju:

Już nad ranem śnieg padał na zachodzie. Autor "lbmtt".
Już nad ranem śnieg padał na zachodzie. Autor „lbmtt”.

W ciągu dnia kłębiło się w wielu regionach kraju. Konwekcja zimą jest naprawdę ciekawym zjawiskiem, ponieważ tylko wtedy możemy mieć do czynienia z naprawdę intensywnymi opadami śniegu, wręcz ze śnieżycami. Oto przesłane przez naszych czytelników zdjęcia chmur kłębiastych:

Tam gdzie chmury przysłoniły niebo błyskawicznie pojawiały się intensywne opady śniegu. Są miejsca w kraju gdzie śniegu spadło do kilku centymetrów.

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MtZYnRz7qw8

Śnieżycom towarzyszył też silny wiatr tworząc lokalne zawieje śnieżne:

https://www.youtube.com/watch?v=Hoh6leUosQU&feature=youtu.be

Śnieżyce w Waszym obiektywie:

Po południu komórka z bardzo intensywnymi opadami śniegu przeszła przez Lublin. Miałem akurat przyjemność podróżować samochodem z moją żoną, która zajęła się robieniem zdjęć. Przez jeden moment opady śniegu były niezwykłe, a widoczność spadła do 50-70 metrów!

Opady trwały około 10 minut, w tym czasie dominowała przede wszystkim krupa śnieżna oraz drobny śnieg. Łącznie pokrywa śnieżna wzbogaciła się o dodatkowy 1 centymetr. Krótko potem wyszło słońce, a niebo się wypogodziło.