Potężny tropikalny cyklon Pam narodził się nad wodami zachodniego Pacyfiku. W ciągu paru dni osiągnął najwyższą 5 kategorię. Wiatr w porywach przekraczał 300 km/h, obecnie wiadomo o 8 ofiarach żywiołu. Wyspy archipelagu Vanuatu zostały dosłownie zdemolowane.

Pierwsze prognozy nie zapowiadały tego, że mieszkańcom wysp Vanuatu przyjdzie zmierzyć się z tak potężnym żywiołem. Cyklon błyskawicznie przybierał na sile i posiadając najwyższą kategorię w klasyfikacji huraganów przetoczył się przez wyspy.

Do sieci trafiły już pierwsze nagrania i zdjęcia, które pokazują ogrom zniszczeń. Wielu z nas skalę zniszczeń może skojarzyć sobie z tajfunem Haiyan, który w 2013 roku przetoczył się przez Filipiny. Mieszkańcy wysp jak i internauci mówią wprost o apokalipsie, jaka ma miejsce na wyspie. Jak udało się nam dowiedzieć, dotychczas potwierdzono śmierć 8 osób. Liczba ta zapewne się zwiększy, władze spodziewają się, że ofiar może być o wiele więcej.

Żywioł był naprawdę potężny. W centrum tropikalnego niżu ciśnienie spadło do 908 hPa! Porywy wiatru dochodziły i przekraczały 300 km/h. Sumy opadów także były bardzo duże, komputerowe symulacje przepowiadały opad rzędu 100-300 mm deszczu na metr kwadratowy. Obecnie trwa organizacja pomocy dla poszkodowanych oraz szacowanie szkód.

Co ciekawe to nie jedyny tropikalny cyklon w tej części świata. W pobliżu Australii znajduje się jeszcze cyklon Nathan, a w kierunku Filipin zmierza Bavi, który jednak w najbliższym czasie zacznie szybko słabnąć. Warto zatem zwrócić uwagę, że apogeum sezonu cyklonów dopiero przed mieszkańcami zachodniej części Pacyfiku.

Najbliższe prognozy wskazują, że cyklon przemieszczać się będzie w kierunku Nowej Zelandii. Zachęcamy do śledzenie jego siły i dalszej trasy pod linkiem windyty.com.

Udostępnij swój głos!


Podziel się swoimi wrażeniami
  • W szoku
  • Sympatycznie
  • Smutno
  • Jestem zły/a
  • Bez szału
  • Trochę się boję