To była niebezpieczna i groźna noc. Nie obyło się bez zniszczeń, gdyż w rejonach podgórskich siła wiatru dochodziła do 80-100 km/h. Wichura zrywała dachy i powalała drzewa, nikt nie został ranny. Trwa sprzątanie.

W Zakopanem siła wiatru przekraczała 100 km/h, a na Antałówce wiało do nawet 120 km/h. Tradycyjnie najmocniejszy wiatr wystąpił w wyższych partiach gór, na Kasprowym Wierchu najsilniejszy powiew wyniósł 187 km/h. Mocno wiało również w innych miejscowościach podgórskich – w Bielsko-Białej stacja meteorologiczna zanotowała 97 km/h, a w Nowym Sączu, Krośnie czy Lesku odpowiednio 83 km/h i kolejno 75 km/h.

W samym Zakopanem strażacy zanotowali około 100 interwencji. Wezwania dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew, czy uszkodzonego mienia. Wichura zerwała kilka dachów. Podobnie było w innych miejscowościach.

Obecnie część szlaków tatrzańskich jest zatarasowana powalonymi drzewami, służby TOPR odradzają wędrówek w góry.