Pierwsze w tym roku tak poważne uderzenie zimy ma miejsce w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Zimne powietrze spływa za aktywnym frontem atmosferycznym Astro, który przyniósł rekordowe opady śniegu. Chłód ma dotrzeć aż na południe Stanów Zjednoczonych.

Aktywny front atmosferyczny Astro przyniósł załamanie pogody, silny wiatr i śnieżyce z prawdziwego zdarzenia. W rejonie Wielkich Jezior spadło nawet metr śniegu. W mieście St. Cloud spadło ponad 30 centymetrów białego puchu, co było najbardziej śnieżnym dniem od blisko pół wieku.

Dodatkowo odnotowano bardzo silne porywy wiatru, powodującego zamiecie i zawieje. W stanie Colorado wiało nawet 137 km/h. Na drogach panowały bardzo trudne warunki, w stanie Minnesota w wyniku wypadków samochodowych 4 osoby poniosły śmierć. Tworzyły się również kilometrowe korki, doszło do wielu stłuczek.

Za frontem spłynęło bardzo zimne powietrze. W stanach położonych na obszarze Wielkich Równin w ciągu dnia panuje mróz do -10*C, a w nocy na północy kraju temperatura spada poniżej -20*C. Ponadto nocny mróz występuje niemal we wszystkich południowych stanach, poza południowym zachodem i południowym wschodem kraju. Zimne masy powietrza utrzymają się do 18-19 listopada, po czym zaczną ustępować cieplejszemu powietrzu z południa.