Powódź została wywołana ulewami, które od ponad tygodnia utrzymywały się nad Sri Lanką. Do 27 grudnia potwierdzono śmierć 21 osób, ponad 800 tysięcy zmuszonych zostało do opuszczenia swoich domów.

Jak podaje miejscowe Centrum Zarządzania Kryzysowego powódź wystąpiła w dzielnicach północnych, wschodnich oraz centralnych, gdzie dodatkowo pojawiły się liczne lawiny błotne. Opady utrzymywały się jeszcze przez niedzielę, w kolejnych dniach niebo ma się wypogadzać.

Chmury burzowe były stacjonarne, w ciągu kilku godzin notowane były bardzo duże sumy opadów. Burzom towarzyszyły też silne porywy wiatru do 80 km/h. W wielu miejscach spadło do 100 mm deszczu.

Powódź zmusiła do opuszczenia swoich domów ponad 800 tysięcy osób. Władze na pomoc poszkodowanym wysłały wojsko wraz zapasami żywności oraz lekami. W wielu miejscach kraju drogi są nieprzejezdne z powodu licznych osunięć ziemi.