Bardzo trudna sytuacja panuje we Włoszech, gdzie występują silne ulewy oraz śnieżyce. Wszystkiemu winny jest bardzo aktywny ocean Atlantycki, nad którym powstają kolejne układy niskiego ciśnienia. Dalsza wędrówka niżów odbywa się północną oraz południową częścią Europy.

Wędrujące ciepłe fronty atmosferyczne z północnego-zachodu oraz zachodu zanim dotrą nad Włochy zaciągają z południa ciepłe i wilgotne powietrze znad morza Śródziemnego oraz Afryki. Na styku mas zimnego powietrza z północy oraz ciepłego z południa dochodzi do powstania bardzo wydajnych opadowo chmur. Na północne części Włoch spadło już ponad 400 litrów wody na metr kwadratowy. We włoskiej części Alp pokrywa śnieżna sięga 5 metrów!

W kolejnych prognozach nie widać większych zmian, gdyż wciąż aktywny pozostanie Atlantyk, a nad półwysep Apeniński wciąż nadciągać będą kolejne fronty atmosferyczne. Sytuacja zatem będzie trudna, gdyż już teraz w wielu miejscach doszło do powodzi. W Toskanii wylała rzeka Arno, która zalała Pisę. W innych regionach rzeki przekroczyły stany ostrzegawcze.

Intensywne opady śniegu trwają w najlepsze we włoskiej części Alp. Pokrywa śnieżna jest gigantyczna i sięga od 2 do 4-5 metrów, w najbliższym czasie nad region nadciągną kolejne opady śniegu. Bardzo możliwe, że pokrywa przekroczy wówczas 6 metrów!