Gdy w Polsce zmagaliśmy się z siarczystymi mrozami, w Arktyce temperatury były dużo wyższe, bowiem przekraczały zero stopni. Wydaje się to mało możliwe, jednak tak jest. Na Grenlandii jak i w całej Arktyce panuje rekordowo ciepła zima.

Pod koniec lutego na Grenlandii niektóre na niektórych stacjach można było „podziwiać” temperatury takie, jakie powinny być tam w… maju. Dodatnia temperatura sprawiła, że w Arktyce jest ok. 14.2 miliona kilometrów kwadratowych pokrywy lodowej. To najmniejsza ilość w 40-letniej historii pomiarów.

Wysokie temperatury w Arktyce wydają się być potwierdzeniem tezy o ociepleniu klimatu. Nawet na Antarktydzie widoczny jest stopniowy wzrost temperatury, a co za tym idzie, lodu ubywa.

Wykaz temperatur z dnia 26.02.2018, fot. ClimateReanalyzer.org

Co ciekawe, w tym momencie to Arktyka jest najszybciej ocieplającym się regionem na naszej planecie. W lutym średnia dobowa temperatur była aż o 30 stopni wyższa od normy, zaś miesięczna o 10.