Okazuje się, że pisklęta sów są w stanie rozpoznać głosy swojego rodzeństwa. Szczególnie młode płomykówki zwyczajnej, nie kłócą się o pożywienie, a raczej starają się uzgadniać racje poprzez nawoływanie. Zauważył to zespół szwajcarskich badaczy, którzy w czasie obserwacji odkryli, że sowy wydają charakterystyczne odgłosy.

Badacze domyślają się, że podczas gdy młode pozostają jeszcze w gnieździe, w jakiś sposób rozróżniają się wydając różne „wołania”. Płomykówka zwyczajna znana jest jako jeden z najbardziej rozpowszechnionych gatunków ptaków, który występuje na niemal wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W ich gniazdach znaleźć można zazwyczaj 4 lub 6 jaj, chociaż zdarzały się przypadki, że było ich aż 12.

Już kilka dni po wykluciu pisklęta, podczas gdy rodzice poszukują pożywienia, piszcząc wymieniają się informacjami o swoim głodzie. W ten sposób każde piskle dostaje tyle ile potrzebuje i obywa się bez walki o najsmakowitsze kąski. Jeśli okazuje się, że wciąż nie udało się dojść do porozumienia, pisklęta zmieniają intensywność dźwięków przez siebie wydawanych, nie okazując przy tym żadnej fizycznej agresji, do momentu wycofania się ze swoich potrzeb pozostałej części sowiego rodzeństwa.

Naukowcy przeprowadzili swoje badania analizując ptasie rodziny z wielu gniazd w zachodniej Szwajcarii. W ten sposób udało się policzyć, że w czasie jednej nocy z jednego gniazda da się usłyszeć, aż 5000 licytacji. Pisklęta nie przerywają sobie i nie przekrzykują się, jak to ma miejsce w polskim parlamencie, a wzajemnie się nasłuchują.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.