Coraz więcej dowodów przemawia za tym, że kometa przetrwała spotkanie ze słońcem. Na początku jednak wypada wyjaśnić skąd tak wiele sprzecznych informacji na temat losów komety. Wszystkiemu winna jest trudność obserwacji z racji bliskości słońca. Przez sporą część czasu kometa była niewidoczna, okazało się jednak, że jakaś jej część przetrwała.

Po pokonaniu najważniejszej przeszkody obserwatorom ukazał się przygaszony obiekt, który przez pewien czas nie był w ogóle widoczny. Dopiero po jakimś czasie udało się wychwycić smugę światła, którą zauważyła Europejska Agencja Kosmiczna oraz sonda SOHO. Najważniejsze pytanie jakie teraz zadają sobie obserwatorzy to, czy mamy obecnie do czynienia z resztkami po komecie, czy faktycznie jakiś fragment jej jądra przetrwał. Tą ostatnią wersję potwierdzają analizy naukowców z NASA, którzy twierdzą, że mały fragment jądra wytrzymał spotkanie ze słońcem.

Warto podkreślić, że niektórzy naukowcy uważają, że wciąż istnieją szansę, że kometa pozostała nienaruszona. Jak jest faktycznie dowiemy się po jakimś czasie.

Kolejne zdjęcie wykonane przez sondę SOHO, która pokazuje kometę ISON, będącą zdecydowanie bardziej jaśniejszą przed spotkaniem ze słońcem.
Krótka animacja pokazuje moment zbliżenia się do słońca przez kometę.