W przeciwieństwie do pogody w Polsce czy Europie, zima w Stanach Zjednoczonych chyba na dobre chce zostać zapamiętana i daje o sobie znać jeszcze w maju. Największe opady wystąpiły w stanach Wyoming oraz Kolorado, gdzie potrafiło spaść aż metr białego puchu!

Przyczyną tak intensywnych opadów śniegu był kolejny głęboki front atmosferyczny, który został nazwany imieniem Zefir. Na jego styku ścierały się masy w północy oraz głębokiego południa. Opady były naprawdę intensywne, wśród najbardziej zasypanych miejsc wymienić należy:

  • Divide Peak (Wyoming) – 109 cm śniegu
  • Four Corners (Kolorado) – 73 cm śniegu
  • Pinecliffe (Kolorado) – 66 cm śniegu
  • Leadville (Kolorado) – 56 cm śniegu
  • Arlington (Wyoming) – 56 cm śniegu

Okazuje się, że w przeszłości dochodziło już do sytuacji gdy nawet w czerwcu pojawiały się opady śniegu. Dla przykładu 13 maja 1961 roku oraz 13 maja 1943 roku spadło około 25 centymetrów śniegu. Aby być konsekwentnym 4 czerwca 1892 roku spadło około 17 cm śniegu, opady pojawiły się także w roku 1889 7 czerwca.

Jednak pomimo tego, że w przeszłości zdarzyło się, że śnieg padał nawet w czerwcu jest to sytuacja niezwykle rzadka, że możemy mówić o małej anomalii, przede wszystkim z powodu bardzo dużej intensywności opadów. Poniedziałkowe opady śniegu spowodowały spore uszkodzenia w drzewostanie – na wielu drzewach są już liście, a śnieg, który padał był mokry. Ponadto około 17 tysięcy odbiorców nie ma dostępu do prądu.