(Ulet Ifansasti/Getty Images)

Coraz groźniej wygląda sytuacja na Sumatrze w rejonie wulkanu Sinabung, który po przebudzeniu w 2010 roku wydaje się coraz bardziej o sobie przypominać. Władze wolą dmuchać na zimne i przygotowują się do kolejnych ewakuacji okolicznych miejscowości. Wiele osób również samodzielnie zdecydowało się opuścić zagrożone tereny, co patrząc na rozwój sytuacji wydaje się jak najbardziej uzasadnione.

Do kolejnej groźnej erupcji doszło tydzień temu około godziny 7 rano czasu lokalnego. Wówczas wulkan kolejny raz wyrzucił ogromne ilości popiołu i dymu, czego skutkiem były „szare krajobrazy” w obrębie góry. Wysokość chmury miała parę kilometrów wysokości. Władze rozszerzyły obszar bezpieczeństwa do 5 kilometrów, ewakuowano kilkanaście tysięcy osób, w planie są kolejne akcje ewakuacyjne. Możliwe jest również podejrzenie Sinabunga na żywo, jak można zaobserwować z krateru cały czas wydobywa się dym oraz wypływa lawa. Link do kamery tutaj. 

Poniżej materiał filmowy:

Warto podkreślić, że obecnie na świecie mamy do czynienia z bardzo dużą aktywnością wulkaniczną, wiele wulkanów pluje dymem, a ponad 30 z nich jest w trakcie erupcji. Aktualną sytuację na naszej planecie można podejrzeć pod tym linkiem, na mapie zaznaczone są wszystkie wulkany oraz te aktywne, a także ostatnie trzęsienia ziemi.