Wyjątkowo słaby sezon huraganów nad Atlantykiem. Sezon tajfunów prawie w normie

0
194

Wbrew przewidywaniom synoptyków i naukowców, zamiast niezwykle ostrego i aktywnego sezonu huraganów nad Atlantykiem, mieliśmy jeden z najspokojniejszych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu latach. Z krajów, które najbardziej ucierpiały wymienić można Filipiny, Indie i Meksyk, który bardzo często nawiedzany był przez ulewy i lawiny błotne.

Dlaczego prognozy okazały się błędne? Cóż nie od dzisiaj wiadomo, że wydawanie prognoz na dłuższe okresy czasu jest niezwykle trudne i liczyć się należy z dużym marginesem błędu. Nie inaczej było w przypadku przewidywań dotyczących minionego sezonu huraganów. Meteorolodzy z NOAA zapowiadali, że tegoroczny sezon będzie w 70% ponad normę, spodziewano się przynajmniej 5 bardzo silnych huraganów i około 13-20 tropikalnych sztormów i słabszych huraganów, którym będzie można nadać imiona.

Prognozy okazały się totalnie błędne, gdyż już od sierpnia znad Afryki w kierunku Atlantyku napływało ciepłe, jednak bardzo suche powietrze, w którym niemożliwe było powstanie głębokich układów niżowych. Schemat ten utrzymywał się przez cały czas trwania sezonu, jednak jak podkreślają badacze, zdarzało się już tak w przeszłości, dosyć rzadko i nie jest to związane z globalnym ociepleniem.

Jak wyglądała sytuacja nad wodami Atlantyku?

W okresie od czerwca do listopada powstało tylko 13 tropikalnych burz, które „zasłużyły” na imię, zaś tylko 2 z nich stały się huraganami – Ingrid oraz Humberto – ledwo pierwszej kategorii z wiatrem dochodzącym maksymalnie do 120km/h. Paradoksalnie z silniejszym wiatrem mieliśmy do czynienia w Europie za sprawą głębokiego niżu Krystian, kiedy wiało niemal 200km/h. Dodatkowo sezon rozpoczął się wyjątkowo późno, ponieważ pierwszy huragan Humberto pojawił się dopiero 11 września, co również jest rekordem. Poprzedni należał do huraganu z Gustav z 2002 roku.

Ten rok zapisał się zgoła odmiennie od poprzedniego. Wyraźnie to widać na tle poprzednich lat oraz średniej wieloletniej, która wyraźnie precyzuje, że średnio w każdym roku mieliśmy do czynienia z 12 tropikalnymi burzami, z których 6-7 stawało się huraganami, a przynajmniej 2 z nich osiągały 3 kategorię, ale nie w tym roku. W tym roku mieliśmy do czynienia z najbardziej spóźnionym huraganem od 30 lat, a także 6 najmniej aktywnym sezonem począwszy od 1950 roku.

Całkowicie odmienną sytuację mieliśmy nad Pacyfikiem, gdzie sezon zapisał się w normie. Wystąpiło tam 5 super tajfunów (norma mówi o 4-5), jednak jeden z nich okazał się jednym z najsilniejszych w historii pomiarów tego zjawiska – mowa tu o super tajfunie Haiyan.

Na koniec należy zaznaczyć, że miniony słaby i mało aktywny sezon huraganów wcale nie oznacza, że przyszłoroczny będzie taki sam. Przyroda rządzi się swoimi prawami, nigdy nie wiedzieliśmy i raczej długo nie będziemy wiedzieć, co tak naprawdę nam szykuje.