Zima ponownie przypomina o sobie w Japonii, a także w Korei Południowej. Zgodnie z naszymi przewidywaniami miniony weekend to kolejna porcja śniegu nad krajem kwitnącej wiśni. Opady śniegu zawsze równają się z trudnymi warunkami na drogach, w wyniku których wiele osób poniosło śmierć, a wiele zostało rannych.

Duże opady śniegu przyczyniły się do zawalenia dachu akademika należącego do Uniwersytetu w Busan w Korei Południowej. W czasie zawalenia się dachu 565 studentów przebywało w budynku, około 100 zostało uwięzionych pod gruzem. Niestety, aż 9 młodych osób poniosło śmierć. Inne źródła podają liczbę 10 ofiar śmiertelnych, ponadto przeszło 80 studentów odniosło obrażenia.

W Japonii liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 19. Są to przede wszystkim ofiary wypadków drogowych. Na wielu drogach pojawiła się gołoledź, niestety kierowcy nie dostosowali się do ciężkich warunków. Setki osób zostało rannych na skutek mniej poważnych kolizji. Dodatkowo w wyniku śniegu wiele dachów uległo zawaleniu, wiele domów nie ma prądu.

Trudna sytuacja panuje na japońskich lotniskach, które zostały sparaliżowane przez śnieżyce. Odwołano setki lotów. Zawieszono także kursy pociągów, dwa z nich zderzyły się nieopodal miasta Kawasaki.

Ile dokładnie spadło śniegu?

W prefekturze Yamanashi w ciągu dwóch dni spadło 111 centymetrów śniegu. W Tokio w tym czasie spadło niemal 28 centymetrów. Dotychczasowe rekordy opadów w Tokio wynoszą 46 centymetrów śniegu, ostatnio miały miejsce w 1998 roku oraz 2001. Obecnie w mieście leży około 35 cm białego puchu.

W najnowszych prognozach spodziewamy się kolejnych porcji opadów. Już w najbliższą środę i czwartek ponownie ma padać. Spodziewamy się wzrostu pokrywy o kolejne 20-25 cm. Poniżej zdjęcia z zasypanej Japonii:

12557890994_f0aa131078_z 12524180995_53148b618b_z