Jeszcze tylko przez najbliższe godziny huragan Matthew będzie przynosić ulewy i silny wiatr nad południowo wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych. W stanach Floryda, Karolina Południowa oraz Georgia trwa usuwanie szkód.

Huragan Matthew z każdą godziną słabnie i powoli odsuwa się na wschód, w głąb oceanu Atlantyckiego. Mimo to wciąż jest groźny, przynosząc ogromne ulewy, powodujące niebezpieczne powodzie. Dotychczas żywioł spowodował śmierć 10 osób w Stanach Zjednoczonych, zaś  około 900 zmarło w Haiti.

Należy podkreślić, że najczęstszą przyczyną zgonów w czasie przechodzenia huraganu nie jest silny wiatr, a powodzie, które wywołuje. W mieście Wilmington położonym w Karolinie Północnej spadło blisko 450 mm deszczu na metr kwadratowy ziemi. Tak ekstremalnie duże opady spowodowały wystąpienie powodzi błyskawicznych, znaczna część stanu zamieniła się w ogromne rozlewiska. Opadom towarzyszył bardzo silny wiatr dochodzący do 120 km/h.

https://www.youtube.com/watch?v=RHtV0AEJn5k

W stanach Georgia oraz Floryda trwa wielkie sprzątanie po żywiole. W samym stanie Floryda blisko 1 miliona odbiorców nie ma prąd, w niektórych częściach stanu pozbawionych elektryczności jest blisko 90% mieszkańców. Znacznie lepsza sytuacja panuje w Georgia, gdzie tylko około 250 tysięcy mieszkańców nie ma prądu.

Wiele domów zostało uszkodzonych lub znacznie zniszczonych, a także zalanych przez wodę. Już teraz szacuje się, że łączne straty materialne spowodowane przez huragan mogą wynieść do 6 miliardów dolarów.

Pomoc dla Haiti

Znacznie gorsza sytuacja panuje w Haiti, gdzie śmierć poniosło blisko 900 osób. Żywioł uderzył z całą mocą na wyspę, gdzie prędkość wiatru dochodziła do 240 km/h. Do kraju już teraz dociera międzynarodowa pomoc, władze USA skierowały własne służby na pomoc do południowego sąsiada.